poniedziałek, 25 lipca 2016

"Zaplątani w miłość" - Rosella Rasulo


Mel wciela się w dwie postacie. Jedna z nich jest wrażliwą nastolatką, natomiast druga bezlitosną blogerką, która pisze, że faceci kompletnie nie posiadają mózgu. Praktycznie wszyscy z jej szkoły czytają tego bloga, jednak nie wiedzą kim tak naprawdę jest Queen Bee, czyli wsześniej wspomniana Mel. Jest to jej sekretem, który zna tylko Simona, jej najlepsza przyjaciółka od kołyski.

Simona jest dość nieśmiała w towarzystwie facetów, przez co jeszcze nigdy nie miała chłopaka. Poza tym jest odpowiedzialna i kompletnie inna od Mel. A jaka tak naprawdę jest Melina?

Przede wszystkim jest wesoła, rozgadana i nikogo nie ocenia z góry. Opisuje swoje podboje, a raczej niepowodzenia miłosne na blogu. Myślę, że dość dobrze się uczy i jest lojalna wobec przyjaciółki (choć później są co do tego niemałe wątpliwości).

W mgnieniu oka wszystko się może zmienić, kiedy na ich drodze pojawia się Maks. Proste rzeczy zaczynają się komplikować, a ich oczywista przyjaźń już wcale nie wydaje się taka oczywista,

Książka jest o nastoletniej miłości i rozterkach z tych młodych lat. Są tutaj opisane problemy, które na pewno kiedyś każdego spotkają.


Książkę przeczytałam w ciągu jednego dnia. Pewnie dlatego, że była dosyć krótka i pismo było bardzo proste, Choć... może trochę zbyt proste. Styl był na skalę opowiadań na Wattpadzie ( kto czyta, ten wie), czyli amatorski. Po kilku pierwszych stronach moja rekacja była jak: Kto to pisał i ile ma lat? 

W trakcie rozpoczęcia czytania byłam akurat u babci (gdzie nie ma internetu i kompletnie nie ma co robić) więc jednak się zmusiłam. I w sumie nie była to zła decyzja, bo książka jest naprawdę okej. Troszkę mnie wciągnęła i czytało się ją (ze względu na prosty styl) bardzo przyjemnie. Jest tutaj poruszonych trochę nastoletnich problemów takich jak pierwsza miłość i kryzys w przyjaźni, przez co wydaje mi się, że może nie spodobać się starszym osobom, bardziej polecałabym ją nastolatkom.

Akcja utworu dzieje się we Włoszech, a dokładniej w Rzymie. Jest to dużym plusem, bo o ile się nie mylę jest to pierwsza książka, którą przeczytałam, w której akcja dzieje się we właśnie takim kraju. Minusem jest to, że tak naprawdę nic się o nim nie dowiedziałam. Równie dobrze mogłoby pisać, że akcja dzieje się w Rosji, a to i tak nie zrobiłoby żadnej różnicy.

Narracja jest trzecioosobowa. Czasami pisana od strony Mel, a czasami od Simony. Jest to fajne, bo mogłam znać myśli i odczucia obu bohaterek.

Podsumowując, "Zaplątani w miłość" to całkiem okej książka. Porusza dość ważne problemy, opisując je w przystępny dla odbiorcy sposób. Jest przewidywalna, ale mi to w niczym nie przeszkadzało. Z lekka podobna do "Girl Online" - Zoe Sugg (chociaż może to Girl Online jest podobna do Zaplątanych w miłość? W końcu została później napisana). Więc jeśli jesteś osobą, której bardzo podobała się powyżej wymieniona książka, to uważam, że właśnie "Zaplątani w miłość" też cię urzekną. + okładka jest baaardzo urocza!
                          
Tytuł: Zaplątani w miłość
Autor: Rosella Rasulo
Tytuł oryginału: Ti voglio vivere
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Liczba stron: 192
Rok wydania: 2011
Kategoria: literatura młodzieżowa
                  










2 komentarze :

  1. Mi też nie przeszkadza przewidywalność. Lubię takie lekkie pozycje do czytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :D Zazwyczaj po takie sięgam.

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.