wtorek, 30 sierpnia 2016

Podsumowanie sierpnia


Witam was dzisiaj w podsumowaniu sierpnia. Nie mogę uwierzyć, że pojutrze zaczyna się szkoła! A jeszcze nie tak dawno rozpoczynały się wakacje, a ja zakładałam bloga! Chociaż z drugiej strony cieszę się, że zaczyna się nauka, bo szczerze mówiąc, już mi się w domu powoli nudzi. Nie przedłużając, zapraszam na moje krótkie podsumowanie miesiąca!

W sierpniu przywędrowało do mnie 8 książek:

"Harry Potter i Kamień Filozoficzny" - J. K. Rowling
"Harry Potter i Komnata Tajemnic" - J. K. Rowling
"Harry Potter i więzień Azkabanu" - J. K. Rowling
"Harry Potter i Czara Ognia" - J. K. Rowling
"Gildia magów, część 1" - Trudi Canavan
"Gildia magów, część 2" - Trudi Canavan
"Nowicjuszka, część 1" - Trudi Canavan
"Kroniki krwi" - Richelle Mead

Jeśli kogoś ciekawi, czemu książki Trudi Canavan są w częściach, to dlatego, ponieważ kupiłam je w kiosku ruchu. Dodam, że okładki są prześliczne!

Książki przeczytane w sierpniu:

- "Baśniarz" Antonia Michaelis [recenzja]
- "After. Bez siebie nie przetrwamy" Anna Todd [recenzja]
- "Zadurzenie" Eve Ainsworth [recenzja]
- "Love, Rosie" Cecelia Ahern [recenzja]
- "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" J. K. Rowling [recenzja]
- "Harry Potter i Komnata Tajemnic" J. K. Rowling [recenzja]
- "Harry Potter i więzień Azkabanu" J. K. Rowling [recenzja]
- 405 stron "Harry Potter i Czara Ognia" J. K. Rowling

Jak widzicie przeczytałam 7,5 książek i jestem bardzo zadowolona z tego wyniku, ponieważ w pierwszych dwóch tygodniach sierpnia miałam strasznie mało czasu na czytanie.

Łącznie przeczytanych stron:

- 3293 strony - Nie spodziewałam się, że aż tyle uda mi się przeczytać! Jestem w 100% zadowolona z minionego miesiąca.
- 3293 strony daje nam około 106 stron dziennie

Najlepsza i najgorsza książka sierpnia:

W tym miesiącu przeczytałam mnóstwo wspaniałych książek. Zaczęłam od cudownego "Baśniarza" i skończyłam na świetnym "Harrym Potterze". Mam nadzieję, że się nie obrazicie, jeśli w dzisiejszym podsumowaniu nie wymienię najlepszej książki. Za to podam aż dwie (!) najgorsze. Na pewno będzie to "Zadurzenie" i "After", czyli dwie najbardziej irytujące książki na świecie.

Plany na wrzesień:

Miesiąc zacznę od moich urodzin, które tak na marginesie są 1 września (dzięki mamo i tato). Nigdy nie wiem, czy mam się na ten dzień cieszyć, bo z jednej strony zaczyna się szkoła, a z drugiej są to długo przeze mnie wyczekiwane urodziny. Przynajmniej mam gwarancję, że nikt o nich nie zapomni :D Oprócz tego na pewno będę się dużo uczyła, przez co mogę mieć mniej czasu na czytanie. Co do książkowych planów na wrzesień - mam zamiar skończyć całego Harry'ego Pottera i dodatkowo może uda mi się przeczytać jeszcze jakąś jedną książkę. 

A wy ile książek przeczytaliście w tym miesiącu? Pochwalcie się w komentarzu! Do następnego :D

21

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

O autorach słów kilka - Cassandra Clare


Cassandra Clare urodziła się w amerykańskiej rodzinie w Teheranie (Iran) i spędziła znaczną część swojego dzieciństwa na podróżowaniu po świecie ze swoją rodziną. Mieszkała w Anglii, Francji i Szwajcarii, jeszcze zanim skończyła dziesięć lat.

Jej rodzina przenosiła się z miejsca na miejsce, dzięki czemu Cassandra odkryła swoją miłość do książek i udawała się z nimi wszędzie pod pachą. Spędziła rok w High School w Los Angeles, gdzie pisała opowiadania, by rozbawić swoich kolegów. Jednym z takich opowiadań była powieść "The Beautiful Cassandra".

Po studiach, Cassandra mieszkała w Los Angeles i Nowym Jorku, gdzie pracowała w różnych czasopismach rozrywkowych. W 2004 roku zaczęła pracować nad swoją powieścią "Miasto Kości". Inspirowała się miejskim krajobrazem Manhattanu, czyli jej ulubionego miasta. 



W fandomie związanym z Harrym Potterem była znana dzięki opowiadaniom "Draco Trilogy", a z fandomem Władcy Pierścieni z opowiadania "The Very Secret Diaries".

Ważną informacją związaną z Cassandrą jest fakt, iż tak naprawdę to jej pseudonim. Autorka nazywa się Judith A. Rumelt.

Krótka opowieść o nazwie "The Girl’s Guide to Defeating the Dark Lord" była pierwszą profesjonalną sprzedażą Cassandry. Ciekawostką o autorce jest to, że nie znosi pracować w domu sama, ponieważ zawsze zostaje rozproszona przez programy reality show i wybryki swoich dwóch kotów. Cassandra zazwyczaj pisze w lokalnych kawiarniach i restauracjach. Lubi też pracować w towarzystwie swoich przyjaciół.

KSIĄŻKI CASSANDRY CLARE

*Dary anioła*
"Miasto kości''
"Miasto popiołów"                
"Miasto szkła"
"Miasto upadłych aniołów"
"Miasto zagubionych dusz"
"Miasto niebiańskiego ognia"  



*Diabelskie maszyny*
"Mechaniczny anioł"
"Mechaniczny książę"
"Mechaniczna księżniczka"



*Mroczne intrygi*
"Pani Noc"
"Prince of Shadows"
"The Queen of Air and Darkness"



*Magisterium* (z Holly Black)
"Magisterium Tom 1 Próba żelaza"
"Magisterium Tom 2 Miedziana rękawica"

 


*Inne*
"Kroniki Bane'a"
"Wakacje z piekła"
"The Draco Trilogy: Draco Dormiens, Draco Sinister, Draco Veritas"
"The Very Secret Diaries (The Lord of the Rings)"

 

(źródło: internet)




6

niedziela, 28 sierpnia 2016

"Harry Potter i więzień Azkabanu" - J. K. Rowling


Z pilnie strzeżonego więzienia dla czarodziejów ucieka niebezpieczny przestępca. Kim jest? Co go łączy z Harrym? Dlaczego lekcje przepowiadania przyszłości stają się dla bohatera udręką? W trzecim tomie przygód Harry`ego Pottera poznajemy nowego nauczyciela obrony przed czarną magią, oglądamy Hagrida w nowej roli oraz dowiadujemy się więcej o przeszłości profesora Snape`a. Wyprawiamy się również wraz z trzecioklasistami do obfitującego w atrakcje Hogsmeade, jedynej wioski w Anglii zamieszkanej wyłącznie przez czarodziejów.
(opis z lubimyczytac.pl)


W dzisiejszym poście przychodzę do was z recenzją trzeciego tomu Harry'ego Pottera. Co mogę powiedzieć? Jest to dotychczas moja ulubiona część. Mało jest tutaj Voldemorta, co bardzo mi się podoba, bo ta postać mnie... trochę przeraża. Poza tym pojawia się tu długo przeze mnie wyczekiwany bohater. Mianowicie mówię o Syriuszu, którego pokochałam całym serduszkiem. 

Ta książka ma w sobie mnóstwo emocji. Pojawiały się momenty, w których płakałam jak bóbr i takie, w których nie mogłam wytrzymać ze śmiechu. Raz chciałam krzyczeć, a drugim razem siedzieć cicho. Cały czas byłam bardzo podekscytowana lekturą (jak we wszystkich tomach). Książka zaciekawiła mnie już od pierwszych stron, przez co nie mogłam się od niej oderwać. Mimo że natykałam się na mnóstwo spojlerów tej części i tak momentami bardzo mnie zaskakiwała. Tak było w przypadku ujawnienia tożsamości szczura Rona i jakby drugiej postaci profesora Lupina. 

Słyszałam też od kogoś, że Syriusz zginie. Nie wiem, o którym tomie ta osoba mówiła, ale ja byłam przekonana, że o trzeciej części. Przez to kompletnie nie chciałam kończyć tej książki. Kiedy widziałam, że zostało mało stron, byłam jak: O mój boże, nie zabijajcie Syriusza. Na szczęście nic mu się nie stało, za co kurczę dziękuję. I tak, wiem, że Syriusz w końcu zginie. Nie musicie mi tego pisać.

Okładka tego tomu jest po prostu prześliczna. Według mnie najładniejsza ze wszystkich. Wydania tych książek to goal i chyba nigdy się nie powstrzymam, żeby choćby na nie nie zerknąć.

Podsumowując, książka była świetna. Ma w sobie dużo wartości i myślę, że każdy chociaż powinien przeczytać jeden tom tej serii. Ja na pewno jeszcze kiedyś do nich powrócę, bo są naprawdę wspaniałe. 





Tytuł: Harry Potter i więzień Azkabanu
Autor: J. K. Rowling
Tytuł oryginału: Harry Potter and the prisoner of Azkaban
Wydawnictwo: Media Rodzina
Liczba stron: 448
Rok wydania: 2016
Kategoria: literatura młodzieżowa

1

środa, 24 sierpnia 2016

Liebster Blog Award #3


Znowu zostałam nominowana do LBA! Tym razem bardzo dziękuję Ogrodowi Książek. Nie przedłużając zapraszam do czytania :D

1. Co chętniej przeczytasz: ostro krytykowaną książkę Twojego ulubionego autora czy wychwalaną pod niebiosa z gatunku, za którym nie przepadasz?
Wolałabym przeczytać ostro krytykowaną książkę mojego ulubionego autora. Staram się nie kierować złymi opiniami i ich nie szufladkować. Poza tym jestem pewna, że jeśli kochałabym wszystkie inne książki tego autora, to ta nielubiana przez innych też przypadłaby mi do gustu.

2. Gdybyś mógł/mogła założyć własne wydawnictwo, co byś publikował(a) i dlaczego akurat to?
Publikowałabym romanse, fantasy i młodzieżówki, ponieważ są to gatunki, za którymi najbardziej przepadam.

3. Harry Potter zostawił Ci w testamencie Kamień Wskrzeszenia. Którą książkową postać przywrócisz do życia i dlaczego?
Tu może być spojler. Jedyne co mi teraz przychodzi do głowy to Tris z "Niezgodnej" i Raul de Luca z "Mistrza". Ich śmierć to był dla mnie duży szok i zrobiłabym wszystko, żeby tylko ich uratować. I kocham Raula (*)

4. Co bardziej do Ciebie przemawia: wygodny przepastny fotel + ciepły kocyk + aromatyczna kawa + ewentualnie jakiś zwierz (w dowolnej konfiguracji, np. kawa z kotem, kot z kawą, kot w kawie) czy może spacer jakąś zapomnianą ścieżką + ciepły letni deszcz + pachnące bzy?
Zdecydowanie pierwsza opcja. Nie przepadam za deszczem (może dlatego, że po nim moje włosy są tak oklapnięte, że wyglądam jak ulizany jamnik?). Poza tym uwielbiam kawę. 

5. Jaki książkowy zwierz najbardziej nadawałby się do pilnowania podwórka?
Zastanawiałam się jakieś 10 minut! A później przypomniałam sobie, co właśnie czytam i moja odpowiedź brzmi: Puszek z Harrego Pottera.

6. Zaglądasz do starej szafy swojej babci, a tam... księga zaklęć. I to nie byle jaka, tylko takie wielkie, opasłe tomisko. Co robisz?
Czytam, czytam i jeszcze raz czytam.

7. Pozostając w temacie zaklęć: ktoś mocno Ci podpadł - w co go zamienisz (lub jaki urok na niego rzucisz)?
Może zamieniłabym go w malutkiego pająka a później rozdeptała? Trochę przerażające i okrutne. A może rzuciłabym na niego urok - za każdym razem, kiedy wymówiłby moje imię, na trzy godziny rósłby mu koci ogon? Musiałabym się nad tym dłużej zastanowić.

8. Dlaczego pokrywy od studzienek kanalizacyjnych są okrągłe?
A bo ja wiem? Na pewno jest to bardzo długa i ciekawa historia (albo nie?).

9. Kim mógłbyś/mogłabyś być w poprzednim wcieleniu?
Zgaduję, że byłam leniwcem.

10. Jak wyglądałby Twój wymarzony kącik do czytania?
Byłby to malutki pokój utrzymany w starodawnym stylu. Nie byłoby widać ścian, tylko piętrzące się kupki książek. Na środku byłby czerwony dywanik, a na nim najwygodniejszy fotel na świecie. Idealnie.

11. Czy zdarza Ci się głośno komentować książkę w trakcie czytania lub wykrzykiwać coś (do samego siebie), w stylu "w mordę jeża, co ty wyprawiasz"?!
Od czasu do czasu coś powiem, ale zazwyczaj tego nie kontroluję, przez co później zastanawiam się co powiedziałam.

Osoby przeze mnie nominowane:

Pytania do nominowanych:
1. Podaj tytuł piątej książki z twojej biblioteczki. Jest fajna, czy raczej za nią nie przepadasz?
2. Jesteś w jakiś książkowych fandomach?
3. Twoje ulubione książkowe zwierzę?
4. Najbrzydsza okładka w twojej biblioteczce?
5. Najgrubsza książka, którą przeczytałaś?
6. Co najbardziej lubisz umieszczać na swoim blogu?
7. Czytasz fanfiction? Jeśli tak, to o kim?
8. Czy jest taka książka, którą przeczytałaś dwa razy?
9. Twoja ulubiona książkowa kraina?
10. Która książkowa bohaterka mogłaby zostać twoją przyjaciółką?
11. Twoja książkowa miłość?










14

wtorek, 23 sierpnia 2016

"Harry Potter i Komnata Tajemnic" - J. K. Rowling


Harry po pełnym przygód roku w Hogwarcie spędza nudne wakacje u Dursleyów i z utęsknieniem wyczekuje powrotu do szkoły. Sprawy jednak znacznie się komplikują, gdy pewnego dnia odwiedza go tajemniczy przybysz i ostrzega przed… powrotem do Szkoły Magii i Czarodziejstwa, gdzie ma dojść do strasznych wydarzeń. Czy Harry posłucha ostrzeżenia? Co złego ma się wydarzyć w Hogwarcie? Jakie tajemnice skrywa rodzina Malfoya? I najważniejsze – czym jest i gdzie znajduje się tytułowa Komnata Tajemnic?
(opis z lubimyczytac.pl)


Kompletnie nie wiem co mam o tej książce napisać. Jedyne co mi się sunie na język to: wspaniała, kocham, cudowna. Ale jak wiadomo, recenzja nie może się składać tylko z trzech słów i muszę je uzasadnić. Zacznę od bohaterów. Harry jest bardzo mądrym i rozważnym dzieckiem. Nie wiem jak daje sobie radę ze wszystkimi niebezpieczeństwami w tak młodym wieku, ale jestem pod ogromnym wrażeniem. Nie mogłabym się doczepić do jego charakteru nawet, jeślibym chciała.  Ron jest przeuroczym chłopcem, a jednocześnie bardzo mądrym, chociaż jego wyniki w nauce nie są zbyt zadowalające. Jest także bardzo odważny, co pokazuje chroniąc swoich przyjaciół. Jest im lojalny i wierny.  Hermiona natomiast jest geniuszem. Ma najlepsze stopnie ze wszystkiego i poświęca dużo czasu na naukę. Oprócz tego jest przebiegła i pokazuje, że nie trzeba być czarodziejem czystej krwi, żeby potrafić naprawdę wiele. Bohaterem, o którym także bym chciała coś wspomnieć jest Gilderoy Lockhart. Ja go uwielbiam. Za każdym razem kiedy pojawiał się w książce miałam wielkiego banana na twarzy i nie mogłam powstrzymać się od śmiechu. Owszem był irytujący, ale w tym także zabawny. 

Przy książce nie idzie się nudzić. Cały czas dzieje się coś ciekawego, co nie pozwala nam oderwać się od lektury. Hogwart to wspaniałe i cudowne miejsce. Wiele bym oddała, żeby go zwiedzić (chociaż byłam w The Making of Harry Potter to nie pogniewałabym się, jeśli miałabym okazję zwiedzić go po raz drugi, a tak na marginesie, to jeśli chcecie, mogę wam zdać z tego relację). 

Moim zdaniem jedynym minusem książki jest bardzo szybki przebieg punktu kulminacyjnego. W pierwszej sekundzie zaczynam czytać, jak Harry dostaje się do Komnaty Tajemnic, a w drugiej już z niej wychodzi. Nawet nie wiem kiedy to się stało. Pewnie jakieś czary, albo coś.

Podsumowując, książka jest świetna i polecam ją dosłownie każdemu. Styl pisania autorki bardzo przypadł mi do gustu i nie mogę się doczekać, aż zacznę czytać pozostałe tomy. Poza tym jestem bardzo ciekawa, ile osób zaczęło czytać właśnie dzięki tym książkom. Możecie dać znać w komentarzach, jaki tytuł miała książka, dzięki której zaczęliście nałogowo czytać. 
Do następnego!



Tytuł: Harry Potter i Komnata Tajemnic
Autor: J. K. Rowling
Tytuł oryginału: Harry Potter and the Chamber of Secrets
Wydawnictwo: Media Rodzina
Liczba stron: 368
Rok wydania: 2016
Kategoria: literatura młodzieżowa






3

niedziela, 21 sierpnia 2016

"Harry Potter i Kamień Filozoficzny" - J. K. Rowling


Harry Potter, sierota i podrzutek, od niemowlęcia wychowywany był przez ciotkę i wuja, którzy traktowali go jak piąte koło u wozu. Pochodzenie chłopca owiane jest tajemnicą; jedyną pamiątką Harry`ego z przeszłości jest zagadkowa blizna na czole. Skąd jednak biorą się niesamowite zjawiska, które towarzyszą nieświadomemu niczego Potterowi? Wszystko zmienia się w dniu jedenastych urodzin chłopca, kiedy dowiaduje się o istnieniu świata, o którym nie miał dotąd pojęcia.
(opis z lubimyczytac.pl)


Nigdy nie rozumiałam tych zachwytów nad Harrym Potterem. W końcu to tylko książka, więc jak można się nią ekscytować aż tak bardzo? Ale spokojnie, na mnie też przyszła pora. Coś czuję, że w tej recenzji (chociaż może bardziej rozmowie o książce) będzie dużo emocji. Przygotujcie się, trzy... dwa... jeden...

Cudo, cudo, cudo! Ta książka jest tak przecudowna, że aż mnie teraz nosi. Jestem tak podekscytowana, że nawet sobie tego nie wyobrażacie! I na wstępie chciałabym przeprosić z całego serduszka wszystkie wielbicielki tej serii za nierozgarnięcie i tak późne przeczytanie tej książki. Jestem za to tak na siebie zła...ugh. 

A zaczynając od samego początku. Kiedy tylko dostałam tę powieść zaczęłam ją normalnie całować. Ona jest taka śliczna, że przez kilka dni nie mogłam robić nic innego, niż tylko się na nią patrzeć. Nie mogłam się doczekać, aż zacznę się zagłębiać w fabułę. Byłam wtedy w trakcie czytania "Love, Rosie" (swoją drogą, recenzję możecie przeczytać, klikając TUTAJ), a że czytam tylko jedną książkę naraz to poczekałam parę dni, aż ją skończyłam i dopiero wtedy zabrałam się za Harrego. I od tamtej pory nie istniało nic innego. Tylko ja i Harry.

Nie jestem w stanie wymienić nawet jednego minusa książki. A jeśli prowadziłabym ocenianie to z pewnością powieść dostałaby ode mnie 11 gwiazdek na 10. 

A jakie były moje emocje podczas czytania? Powiem wam, że nawet nie mogę sobie teraz tego przypomnieć. Wiem tylko, że za każdym razem, kiedy kończyłam czytać rozdział, zamykałam książkę i rozwodziłam się nad tym jaka to okładka jest piękna, a fabuła fantastyczna. Poza tym wspomnę też o grzbiecie książki, który także jest cudowny. 

Mam wrażenie, że ta recenzja składa się tylko z moich zachwytów nad okładką. Musicie mi to wybaczyć. Chociaż wydaje mi się, że opinii na temat tej książki jest już tyle, że o boże, więc jak moja w większości będzie o wydaniu tej powieści to nic się nie stanie.

Okej, ale gdybym troszkę nie ponarzekała to nie byłabym sobą. Przed chwilą natrafiłam na pewien post na blogu, dokładniej na LBA, w którym było pytanie: Którą książkową postać przywrócisz do życia. I pojawiła się odpowiedź z jednym z bohaterów z Harrego Pottera. Dodam, że kompletnie nie miałam pojęcia, że właśnie ta postać kiedyś zginie. Jak tylko to zobaczyłam, momentalnie zamknęłam laptopa a oczy zaczęły mnie palić. Mam ochotę ukatrupić tę osobę, ale spokojnie jestem na to za dobra.

Wracając do fabuły: przy niej nie idzie się nudzić i jeśli spotkam teraz kogoś, kto stwierdzi, że Harry Potter jest koszmarny to ja nie wiem co mu zrobię. Ale możecie się domyślać, że zapewne nic miłego.

Skupmy się jeszcze na chwilę na bohaterach. Powiem w trzech słowach: kocham ich wszystkich. Nawet te złe charaktery, jak Voldemort i reszta. Nie wiem co więcej mogłabym o nich napisać, więc na tym zakończmy temat.

Jeśli są tutaj osóbki, które tak samo jak ja zakochały się w Harrym (nawet jeśli przeczytałam tylko jeden tom), to możecie ze mną podyskutować w komentarzach na jego temat (tylko proszę bez spojlerów!). I na końcu przepraszam za tę najgorszą recenzję na świecie. Usprawiedliwiam się tym, że MUSIAŁAM coś o tej książce napisać, a kompletnie nie wiedziałam co. Pozdrawiam i do następnego!



Tytuł: Harry Potter i Kamień Filozoficzny
Autor: J. K. Rowling
Tytuł oryginału: Harry Potter and the Philosopher's Stone
Wydawnictwo: Media Rodzina
Liczba stron: 328
Rok wydania: 2016
Kategoria: literatura młodzieżowa
13

piątek, 19 sierpnia 2016

"Love, Rosie" - Cecelia Ahern


Rosie i Alex od dzieciństwa są nierozłączni. Życie zadaje im jednak okrutny cios: rodzice Alexa przenoszą się z Irlandii do Ameryki i chłopiec oczywiście jedzie tam razem z nimi. Czy magiczny związek dwojga młodych ludzi przetrwa lata i tysiące kilometrów rozłąki? Czy wielka przyjaźń przerodziłaby się w coś silniejszego, gdyby okoliczności ułożyły się inaczej? Jeżeli los da im jeszcze jedną szansę, czy Rosie i Alex znajdą w sobie dość odwagi, żeby spróbować się o tym przekonać?

Czy warto czekać na prawdziwą miłość? Czy każdy z nas ma swoją "drugą połówkę"? Może dowiemy się tego po lekturze tej ciepłej i wzruszającej powieści
.
(opis z lubimyczytac.pl)


Byłam do tej książki nastawiona bardzo pozytywnie. Po świetnej lekturze, jaką była "Kraina zwana Tutaj", chciałam kolejny raz coś tak wspaniałego. I może takie podejście nie jest zbyt dobre, ale nic nie mogłam na to poradzić. Czy się zawiodłam? Absolutnie nie.

"Love, Rosie" to naprawdę bardzo dobra książka. Jedynym minusem jaki wyłapałam to początek powieści. Dla mnie był odrobinę dezorientujący i nawet jako osoba, która wcześniej oglądała film, musiałam się parę razy zastanawiać co się teraz dzieje. Może to przez to, że książka składa się z listów i e-maili, które wysyłają sobie bohaterowie. Jest to dość niespotykane w literaturze, więc ciężko było mi się przyzwyczaić. Z drugiej strony było to miłą odmianą i bardzo szybko się czytało.

Rosie, jako bohaterka była przecudowna. Jest to mój totalny ideał charakteru u postaci książkowych. Niby niewinna dziewczyna, ale jednak nie do końca taka niewinna. Poza tym była sarkastyczna, a ja coś takiego po prostu kocham. Jak się teraz zastanowię to uwielbiałam praktycznie wszystkich bohaterów. Jedynymi wyjątkami byli: Greg, Sally i Bethany, kto czytał, będzie wiedział czemu. 

Czytając książkę, stajemy się obserwatorami zmian Rosie na przełomie kilkudziesięciu lat. Nie jest już dziewczyną, która życie traktowała jak zabawę. Stała się dorosłą kobietą, która musiała rezygnować ze swojego szczęścia na rzecz innym. I mimo że czasami mnie to irytowało to jestem w stanie zrozumieć, dlaczego tak postępowała. Doceniam to, ponieważ myślę, że ja nie mogłabym zrobić czegoś podobnego.

Podsumowując, "Love, Rosie" to bardzo dobra książka. Ma swoje minusy, jednak jestem przekonana, że nie ma na świecie ani jednej książki bez nich. Bardzo zżyłam się z bohaterami i kiedy przewracałam ostatnią stronę, poczułam coś w rodzaju smutku. Na szczęście książka jest dość długa, więc nie musiałam się z nimi żegnać zbyt szybko. Moim zdaniem książkę można przeczytać nawet po obejrzeniu filmu, bo według mnie powieść jest trochę inna niż film, mimo że on właśnie na niej się opiera. Chociaż mogę się mylić, ponieważ oglądałam go ponad rok temu. Możecie w komentarzach napisać, czy oglądaliście film i, czy tak samo jak ja, twierdzicie, że troszkę się różnią. 


Tytuł: Love, Rosie
Autor: Cecelia Ahern
Tytuł oryginału: When Rainbows End
Wydawnictwo: Akurat
Liczba stron: 512
Rok wydania: 2014
Kategoria: literatura obyczajowa i romans




17

czwartek, 18 sierpnia 2016

Liebster Blog Award #2


Zostałam kolejny raz nominowana do Liebster Blog Award, za co baardzo dziękuję Zakątkowi czytelnika.

A oto pytania:

1. Musisz zachęcić osobę, która nie czyta, do przeczytania książki. Jak to zrobisz? 
Najprawdopodobniej wymieniłabym wszystkie zalety ich czytania. Zaczynając od poprawy ortografii, aż po rozwój kreatywności. A jeśli to by nic nie dało to wymyśliłabym jakiś inny sposób :D (pochwalę się, że ostatnio przekonałam moją mamę do przeczytania Niezgodnej, co jest po prostu niesamowite, bo jeszcze niedawno uparcie twierdziła, że nigdy po nią nie sięgnie).

2. Wyobraź sobie, że książki stają się zabronione i od teraz każda osoba, która zostanie przyłapana na posiadaniu książek i ich czytaniu, będzie surowo ukarana. Czy będziesz próbowała nielegalnie i potajemnie czytać?
Bardzo wkręciłam się w czytanie książek (do tego stopnia, że moje życie składa się tylko z tego), przez co nie wyobrażam sobie, że nagle miałabym tego zaprzestać. Poza tym może miałabym takie szczęście, że nie zostałabym przyłapana.

3. Okazuje się, że historie opisane we wszystkich powieściach wydarzyły się naprawdę i ich bohaterowie żyją w innych wymiarach. Masz możliwość odwiedzenia tylko trzech takich światów. Które wybierzesz?
W pierwszej kolejności udałabym się do wiktoriańskiej Anglii z "Diabelskich maszyn". Nie dość, że jest to czas, który bardzo mnie ciekawi, to jeszcze Will... Później odwiedziłabym kosmos z książki "Blask". Nie dlatego, że był nie wiadomo jak niesamowity, ale cóż... to kosmos, a kto nie chciałby go zobaczyć własnymi oczami?! Na samym końcu powędrowałabym do książki "Kraina zwana Tutaj". Bardzo jestem ciekawa jak wyglądałby świat rzeczy zaginionych :D

4. Gdybyś miała udział uczestniczenia w bitwie o losy ludzkości, po jakiej stronie stanęłabyś: dobrej czy złej? I dlaczego akurat po tej? 
Stanęłabym po dobrej stronie, w końcu dobro zawsze wygrywa. Z drugiej strony ciekawi mnie perspektywa bycia po złej stronie, ale tylko w celach czysto informacyjnych.

5. Pewnego dnia przychodzi do Ciebie młody chłopak i mówi, że masz potężną moc i jesteś wybrana do ważnego zadania. Każe Ci porzucić dotychczasowe życie i iść za nim. Wierzysz mu? Czy decydujesz się na wędrówkę z chłopakiem w nieznane miejsce? 
Jak siebie znam, to zatrzasnęłabym mu drzwi przed nosem :D Nie uwierzyłabym, a tym bardziej nie zdecydowałabym się na wędrówkę w nieznane.

6. Możesz na kilka dni stać się wybraną przez Ciebie postacią z dowolnej książki. Kogo wybierzesz i dlaczego? 
Hermiona. Mimo że jeszcze Harrego Pottera nie czytałam, to czuję, że jak tylko zacznę, od razu będę chciała właśnie nią być :D

7. Wyobraź sobie, że wydałaś książkę. Kilka dni po jej premierze odwiedza Cię kobieta, która jest łudząco podobna do opisu głównej bohaterki z Twojej powieści. Owa kobieta twierdzi, że jest właśnie wykreowaną przez Ciebie postacią. Jak reagujesz? 
Pewnie pomyślałabym, że mam jakieś halucynacje. Później zawołałabym rodzinę i zapytała ich, czy ją widzą. Zgaduję, że byłby to dla mnie dość duży szok.

8. Jesteś królową. W krainie, którą władasz, pojawia się groźny smok. By go pokonać, trzeba spalić wszystkie książki znajdujące się na terenie królestwa. Czy zgadzasz się na takie rozwiązanie? A może będziesz próbować szukać innego sposobu na pokonanie stwora?
Nigdy nie spaliłabym książek. Boli mnie samo patrzenie na złamany grzbiet (!!), a co dopiero na płonące książki. Jestem pewna, że smoka dałoby się pokonać inaczej. Może nawet znalazłabym w książkach jakiś sposób.

9. Budzisz się i okazuje się, że jesteś w ciele bohaterki jednej z książek, którą uwielbiasz. Czy zostaniesz nią na zawsze, czy też będziesz próbowała wrócić do normalnego świata? 
Będę próbowała wrócić. Fajnie byłoby na kilka chwil zostać bohaterką jakiejś książki, ale one zazwyczaj mają mnóstwo kłopotów i spraw do załatwienia, a ja bardzo kocham mój bezproblemowy światek.

10. Dawno temu przeczytałaś wspaniałą książkę, która bardzo Cię wciągnęła, ale kurczę... zapomniałaś jej tytułu! Przeszukujesz wszystkie źródła i pytasz ludzi, ale po długich poszukiwaniach wciąż nie wiesz, jak ona się nazywa. Tracisz nadzieję, a na powieści wciąż bardzo Ci zależy. W końcu okazuje się, że taka książka istnieje, ale na świecie dostępny jest już jej tylko jeden stary egzemplarz, który znajduje się gdzieś w małym miasteczku w Indiach. Wyruszasz na jej poszukiwania, czy sobie odpuszczasz? 
Odpuszczam. Na świecie jest jeszcze mnóstwo świetnych książek, które tylko czekają, aż je przeczytam. Myślę, że nie warto polecieć aż do Indii tylko po to, aby poszukać książki (no chyba, że oprócz tego mogłabym także troszkę pozwiedzać).

11. Zostaje napisana książka, która opowiada o Twoim życiu i wyjawia Twoje najwstydliwsze sekrety. Czy ją przeczytasz? Pozwiesz jej autora? I jak myślisz, skąd autor wie tyle o Tobie, chociaż go nie znasz i nigdy w życiu nie słyszałaś jego nazwiska?
Przeczytałabym! Mogłoby to być ciekawym doświadczeniem. Mam do siebie duży dystans, więc raczej nie pozwałabym autora (bardziej domagałabym się o jakiś procent z zysku :D). Poza tym moje życie jest tak nudne, że nikt nie chciałby o nim napisać książki.

Dziękuję za tak bardzo kreatywne pytania :D


A teraz moje nominacje:

Moje pytania do nominowanych:
1. Twoja ulubiona jednotomowa książka?
2. Czy jest taka seria książek, którą wszyscy chwalą, jednak tobie nie przypadła do gustu?
3. Otwórz książkę, którą właśnie czytasz, na 55 stronie. Jakie jest jej piąte zdanie?
4. Wyobraź sobie, że możesz zostać książkowym czarnym bohaterem. Na jaką postać padnie twój wybór?
5. Jaka jest najładniejsza okładka książkowa, którą posiadasz w swojej biblioteczce?
6. Jaka jest twoja ulubiona księgarnia internetowa?
7. Z jakiego wydawnictwa masz najwięcej książek na swojej półce?
8. Dwóch twoich ulubionych książkowych bohaterów stoi nad przepaścią. Możesz uratować tylko jednego. Na kogo padnie twój wybór?
9. Opisz dowolną książkę dwoma zdaniami. Niech twoi obserwatorzy zgadują w komentarzach, o jaką chodzi.
10. Wolisz autorki czy autorów?
11. Oglądasz seriale? Jeśli tak, jaki jest twój ulubiony?





3

środa, 17 sierpnia 2016

"Zadurzenie" - Eve Ainsworth



Will jest przystojny i kochający. O takim chłopaku zawsze marzyła Anna. Jest także humorzasty i nieprzewidywalny. Miota się między obsesją, a czymś znacznie mroczniejszym… 
Czy Anna rozpozna znaki, póki nie jest za późno? 
Przejmujący obraz toksycznego związku.

(opis z lubimyczytac.pl)


Nie wiem co mam myśleć o tej książce. Z jednej strony była naprawdę dobra, a z drugiej naprawdę zła. Dlatego myślę, że dzisiejsza recenzja będzie podzielona na dwie części. Zacznę od minusów, a później przejdę do tych lepszych stron książki.

MINUSY:

- Bohaterowie byli okropni! Will... on definitywnie miał coś z głową. Twierdził, że może kontrolować Annę, że ona ma robić to co on każe. I w sumie wiedziałam, że tak będzie. No cóż, tak to zazwyczaj jest w książkach, których fabułą jest toksyczny związek. Więc do tego się nie przyczepiam. Natomiast Anna była tak irytującą postacią, że sobie tego nawet nie mogę wyobrazić. Jak można być takim człowiekiem?! Pozwalała sobą gardzić, a kiedy Will podnosił na nią rękę, usprawiedliwiała go tym, że to tak naprawdę jej wina i jakby zachowała się inaczej, to nic by się nie stało.

- Jedynymi postaciami, których w książce lubiłam, to Izzy i Dan (przyjaciele Anny). Z czego do tego drugiego przekonałam się dopiero po pewnym czasie. Ubolewam nad tym, że tak rzadko się pojawiali, bo mieli w sobie coś, co mnie do nich przyciągało. 

- Kolejnym minusem jest według mnie wiek bohaterów. Odbiera on fabule trochę realizmu. W końcu nikt mi nie wmówi, że czternastolatka może znajdować się w toksycznym związku. Przepraszam, ale ja tego nie kupuję.

- Ogólnie cała książka jest bardzo irytująca i wręcz nie mogłam się doczekać, aż skończę ją czytać. Jednak myślę, że jeśli bohaterowie byliby kompletnie inni to lektura mogłaby być całkiem dobra.

PLUSY:

- Jak już wcześniej pisałam, bohaterowie byli bardzo irytujący, jednak... nie zawsze tak było. Nastąpił moment kiedy choć trochę polubiłam Annę (nawet zaznaczyłam sobie stronę, bo byłam tym bardzo zaskoczona). Na 256 stron książki, ja Annę polubiłam dopiero na 191. Ale to nie było tak, że nagle ją wielbiłam i takie tam, po prostu mniej mnie irytowała. Bo później i tak zdarzało się, że raz byłam do niej przekonana a raz nie.

- W momencie kiedy Anna stwierdziła, że zerwie z Willem, strasznie zaczęłam jej kibicować. Ale czy zerwała? Tego dowiecie się czytając książkę.

- Plusem jest też to, że na większości kartek się coś działo. Wychodził sekret za sekretem, przez co książkę odrobinę lepiej się czytało. I wtedy potrafiła zaciekawić. Zapominało się o tym, że bohaterowie nie są zbyt fajni i skupiało na pędzącej akcji. 

Podsumowując, "Zadurzenie" - E. Ainsworth to średnia książka. Nie jest wymagająca, więc szybko się ją czyta. Styl pisania autorki też jest bardzo przyjemny i gdyby nie ci pechowi bohaterowie... Lektura też jakby zmusza do przemyśleń. Ze strony Anny możemy się dowiedzieć co czuje "ofiara" takiego związku. Dodam też, że pisząc tę recenzję doszłam do wniosku, że Anna nie była taka zła. To tak naprawdę tylko nastolatka, która nie miała pojęcia w czym tkwi. To czy przeczytacie tę książkę, zależy tylko od was. Jednym się spodoba, drugim nie, a jeszcze inni będą mieli podzielone zdanie. Ja zaliczam się do tych ostatnich.



Tytuł: Zadurzenie
Autor: Eve Ainsworth
Tytuł oryginału: Crush
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Liczba stron: 256
Rok wydania: 2016
Kategoria: literatura młodzieżowa

6
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.